Historia szkoły

Rys historyczny

Dnia 6 września 1954 roku nastąpiło uroczyste otwarcie naszej szkoły. W roku 1959 szkoła została wyróżniona i otrzymała telewizor, o czym nawet pisały ówczesne gazety.
W Szkole Podstawowej nr 36 najwięcej dzieci uczyło się w roku 1960 / 1961 - było wtedy 1502 uczniów, zaś grono pedagogiczne liczyło tylko 40 osób. W roku 1961 szkoła pomniejszyła się, gdyż część uczniów została przekazana do Szkoły Podstawowej nr 57 i 59. Jednocześnie nasi uczniowie opuścili budynek przedszkola, który przez szereg lat służył nam gościnnie za miejsce nauki dla młodszych klas. Została również zlikwidowana 3 zmianowa nauka.
W 1968 roku wręczony został sztandar VII Szczepowi im. Szarych Szeregów, który istnieje w naszej szkole od 1963 roku. Honorowy protektorat objął płk Jerzy Ziętek. Została również otwarta harcówka zaprojektowana przez inż. Warzag. W imieniu zuchów i harcerzy przedstawicielom władz podziękowała druhna Barbara Kozioł.
Dnia 15.09.1998 roku zostało uroczyście otwarte nowe boisko szkolne.


Dyrektorzy

1954 – 1972: Albina Mreńca
1972 – 1986: Irena Olechowa
1986 – 1991: Cecylia Błońska
1991 – 2001: Anna Niederle
2001:            Dorota Pankiewicz


 Ze starych fotografii


Patron szkoły

baczynski

Krzysztof Kamil Baczyński

22 stycznia 1921 r. - 4 sierpnia 1944 r.

Krzysztof Kamil Baczyński urodził się 22 stycznia 1921 roku w Warszawie przy ulicy Bagatela 10.  Pochodził z rodziny inteligenckiej o patriotycznych korzeniach. Ojciec Krzysztofa - Stanisław był legionistą Piłsudskiego i uczestnikiem III Powstania Śląskiego, zawodowo zajmował się krytyką literacką. Matka Stefania  z domu  Zieleńczyk z zawodu była nauczycielką i autorką szkolnych podręczników.
Baczyński przez całe swoje życie związany był z Warszawą. Tam też w maju 1939 roku ukończył sławne I Gimnazjum im. Stefana Batorego. W czasie lat nauki na gimnazjalnych korytarzach spotykał najsławniejszych późniejszych absolwentów owej szkoły – chłopaków, których życie odcisnęło znamię na wojennych i powojennych losach polskiej młodzieży – bohaterów powieści „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Otoczony doświadczonymi nauczycielami i zdolnymi uczniami Baczyński początkowo nie zapowiadał się na przyszły głos pokolenia, a jednak to o Nim, a nie o żadnym innym twórcy literackim XX wieku Stanisław Pigoń wygłosił słynne zdanie. Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami.
Krzysztof Kamil Baczyński – Krzyś, Jan Bugaj, Emil. Poeta Pokolenia Kolumbów – Poeta Czasu Spełnionej Apokalipsy. Twórca, o którym starsi koledzy poeci (Jerzy Andrzejewski i Jarosław Iwaszkiewicz) mówili, że gdyby nie wojna i tragiczne Powstanie zostałby wieszczem.


Myślowo poezja Baczyńskiego najbliższa jest twórczości Juliusza Słowackiego, który w jednym z ostatnich swoich utworów pozostawia przesłanie dla przyszłych pokoleń….


Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...
 
                                             (Testament mój)


Słowa te niemal boleśnie ciążą na życiu młodego warszawskiego twórcy.
Krzysztof Baczyński, wydaje w czasie okupacji zaledwie parę zbiorów poetyckich, a jednak to do jego słów najczęściej odwołują się nauczyciele i uczniowie omawiając literacką twórczość Polaków z okresu II wojny światowej.


Od poety do żołnierza …


Przez pierwsze lata okupacji hitlerowskiej Baczyński pozostaje na marginesie życia konspiracyjnego. Jest chorowity, walczy z astmą i próbą utrzymania siebie oraz matki. Po śmierci ojca czuje się za nią odpowiedzialny, co skłania go do podejmowania typowych prac fizycznych, wykonywanych w okupowanej stolicy: szkli okna, zajmuje się transportem węgla, obsługuje zlecenia w Zakładach sanitarnych. W 1941 roku spotyka miłość swojego życia Barbarę z Drapczyńskich. W zaskakującym tempie następują w nim przemiany i pomimo oporu i zaborczości matki już w czerwcu 1942 roku bierze z Basią ślub w kościele na Solcu. Lata okupacji spędza przy ulicy Hołówki 3.
W czasie narzeczeństwa i w niedługim okresie po ślubie z ukochaną narasta w nim pytanie o udział w czynnej postawie patriotycznej. Myśli nad „Wielką sprawą”. Dojrzewa w nim poczucie obowiązku. Pomimo sprzeciwu kręgu poetyckiego i zabraniającej postawie matki w lecie 1943 roku wstępuje do Armii Krajowej. Decyzja ta niewątpliwie związana jest z dramatycznymi wydarzeniami w stolicy, które miały miejsce pod koniec marca owego roku. W brawurowej Akcji pod Arsenałem zostaje odbity z rak gestapowskich oprawców Jan Bytnar ps. „Rudy” – bodaj najzdolniejszy uczeń szkoły Batorego. Dowódca Hufca „Południe” – jeden z czterech najważniejszych żołnierzy Grup Szturmowych w Szarych Szeregach. W tej samej akcji polegnie również Maciej Aleksy Dawidowski ps. „Alek” – kamienie zostają rzucone na szaniec. Baczyński nie może pozostać obojętny, nie może stać z boku, kiedy za ojczyznę giną znajomi ze szkolnej ławy.


Z głowa na karabinie
Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska.
A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
wyhuśtała mnie chmur kołyska.

A mnie przecież wody szerokie
na dźwigarach swych niosły płatki
bzu dzikiego; bujne obłoki
były dla mnie jak uśmiech matki (…).


Krąg jak nożem z wolna rozcina,
przetnie światło, zanim dzień minie,
a ja prześpię czas wielkiej rzeźby
z głową ciężką na karabinie.

Obskoczony przez zdarzeń zamęt,
kręgiem ostrym rozdarty na pół,
głowę rzucę pod wiatr jak granat,
piersi zgniecie czas czarną łapą;

bo to była życia nieśmiałość,
a odwaga - gdy śmiercią niosło.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością.


Baczyński nie zatrzymuje się w pół drogi, wchodząc w krąg konspiratorów postanawia ukończyć podchorążówkę. Po ukończeniu turnusu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty „Agricola” rozkazem jej komendanta, por. „Gustawa” z 25 maja 1944, otrzymał stopień starszego strzelca podchorążego rezerwy piechoty.
Udostępnia, także swoje mieszkanie na skład broni. W konspiracje włącza się także Basia. Ich codzienne i trudne życie przeplatają wiersze. Poezja Jana Bugaja dojrzewa, przybiera formę ostateczną, wykrystalizowaną, jednocześnie w krąg wierszy o wojnie wkracza nuta intymna, subtelna - Baczyński podaruje Basi jedne z najpiękniejszych polskich erotyków. Jedyne, co może ofiarować ukochanej to poezja i honor.
Wojskowo związany jest od lipca 1943 z II plutonem „Alek” 2. Kompanii „Rudy” batalionu „Zośka” Armii Krajowej w stopniu starszego strzelca pod ps. „Krzysztof”. Nazwa batalionu „Zośka” pochodzi od pseudonimu Tadeusza Zawadzkiego kolejnego absolwenta Gimnazjum Batorego – komendanta harcerskich Warszawskich Grup Szturmowych.
Jednak w lipcu 1944 na skutek wyjątkowo słabo ukończonych testów sprawnościowych dostaje przydział, który umiejscawia go na tych batalionu. Ambitny poeta - żołnierz nie potrafi pogodzić się z przydziałem i odchodzi do drugiego Szaroszeregowego batalionu – „Parasola”.


Powstanie i śmierć…


Oczekując na rozkaz wybuchu Powstania Warszawskiego Baczyński dostaje swój przydział i udaje się na wskazane miejsce, jednak w dramatycznych ostatnich godzinach 1 sierpnia kolejny meldunek, który wskazywał na ostateczne miejsce zgrupowania nie dociera już na czas. Baczyński zostaje zatrzymany w miejscu, z którego nie ma już szans dotarcia do swojego bezpośredniego dowódcy i przyłącza się do innego zgrupowania. Przez kolejne trzy dni walczy w okolicach Placu Teatralnego. 4 sierpnia około godziny szesnastej broniąc Pałacu Blanka zostaje postrzelony przez niemieckiego snajpera w głowę.  Dramatyczna próba ratowania życia kończy się porażką i poeta zostaje pochowany w ruinach ratusza.
W czasie powstania ginie również Basia, jest prawdopodobnie w piątym miesiącu ciąży.
Po wielkim talencie zostają wydane konspiracyjnie tomiki wierszy: Zamknięty echem, Dwie miłości, Wiersze wybrane, Arkusz Poetycki nr 1 i ostatnie utwory, opracowane i wybrane przez Krzysztofa na parę dni przed powstaniem. Ukażą się drukiem wiele lat po jego śmierci, jako Utwory zebrane w 1961 roku.

W 1947 roku ciało poety zostanie ekshumowane i przeniesione na Wojskowe Powązki. W podwójnym grobie miejsce znajdzie również odnalezione ciało Basi. Dzisiaj odwiedzający to miejsce stając twarzą do mogiły Baczyńskich w tle zobaczą las brzozowych krzyży. To tam spoczywają przyjaciele i koledzy Baczyńskiego z Gimnazjum Batorego. Połączyła ich jedna szkoła, historia i kwatera na wojskowym cmentarzu w stolicy niepokornego kraju i niepokornego miasta, które za odwagę, niezłomność i godność zapłaciło cenę najwyższą.
Baczyński wypełnił poetycki los głosu swoich wierszy, ale stal się także symbolem Polski Walczącej. Jest jednym z najczęściej wymienianych powstańców Warszawy, poetyckim drogowskazem dla młodych twórców i inspiracją dla współczesnej kultury. Jeden z ostatnich jego wierszy Elegia o chłopcu polskim został odczytany na nowo dzięki niesamowitej popularności w ostatnich latach historii Powstania z ’44 roku – w marcu 2005 roku zespół Lao Che wydał płytę zatytułowaną Powstanie warszawskie – refren drugiego utworu zatytułowanego Godzina W jest zaczerpnięty z wiersza Baczyńskiego.


I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
I poczułeś jak się jeży w dźwięku minut-zło,
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką,
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?


 Nieoczekiwanie dla znawców literatury Baczyński stał się ikoną współczesną, a młodzież na nowo zafascynowała się jego życiem. Podczas uroczystych obchodów 68. Rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego (2012), prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył wszystkich muzyków zespołu, którzy brali udział w nagrywaniu albumu, Srebrnymi Krzyżami Zasługi. W 2013 roku ukazała się biograficzna opowieść filmowa o jego życiu. W tytułowego bohatera wcielił się Mateusz Kościukiewicz.

Źródła:
1. Słownik pisarzy polskich, Red. A. Latusek, Kraków 2003.
2. Stabro S. Chwila bez imienia o poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego,    
    Kraków 2003.

Artykuł przygotowała: Aleksandra Jakubik